Wyobraziliśmy sobie, że przechadzamy się po ogrodach w Wilanowie. Otaczają nas drzewa owocowe. Wiosną roztacza się cudowny zapach kwitnących jabłoni, grusz, czy śliw. Melodia bzyczących pszczół przenosi nas jeszcze bardziej w przeszłość i widzimy siedzącego pod lipą Jana Kochanowskiego.
W naszej potrawie wykorzystaliśmy owoce, miód i powidła, czyli te wszystkie produkty, które mogły być na wilanowskim stole.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz